Janka nie miała jeszcze okazji przejechać się słynnymi indyjskimi kolejami, postanowiliśmy więc wybrać się weekend do Rajasthanu nocnym pociągiem. Pierwszą klasą co prawda, ale i tak nie uchroniło to Bastka przed pogryzieniem przez pluskwy...
Bundi to małe miasteczko (80 tys. mieszkańców), które ma w sobie w zasadzie wszystko co najpiękniejsze w Rajasthanie. Błękitne domki położone wśród wzgórz:
Nad którymi góruje imponujący pałac maharadży.
Oraz XIV-wieczny fort:
Nad zbiornikiem wodnym położony jest drugi pałac - niedostępny dla zwiedzających, gdyż nadal zamieszkuje w nim rodzina maharadży:
W miasteczku jest też wybór urokliwych hoteli w odnowionych havelach:
Oraz przepiękne baori, czyli studnie. Najsłynniejsza "studnia królowej" przypomina podziemną katedrę:
Najczęściej jednak baori zbudowane są na planie kwadratu:
W Bundi spotkaliśmy też sporo bezinteresownie sympatycznych ludzi, ale o tym przy innej okazji. Podsumowując - polecamy!















Lux ten przedział! Miasteczko i fotki super!
ReplyDeletePs. Widzę że Janka wyrosła z chusty elastycznej. Jak wam sie sprawdza ta nowa?