Saturday, June 19, 2010

Bornholmskie Rotundy [Dania]

Dziś kilka zdjęć inne bornholmskiej atrakcji: okrągłych kościołów. Na wyspie jest ich w sumie cztery, nam udało się obejrzeć trzy.







Thursday, June 10, 2010

Twierdza Hammershus [Dania]

Ruiny zamku Hammershus są jedną z największych atrakcji wyspy. Warownia musiała być swego czasu robić spore wrażenie na przepływających w okolicy marynarzach. Same ruiny wyglądają już imponująco. A że lubimy takie miejsca szczególnie, to odwiedziliśmy zamek dwukrotnie: o zachodzie słońca (na zwiedzanie szczegółowe) i poranku (na podziwianie ogólne).





Ruiny w budowie



Żabkowa rodzina

Monday, June 7, 2010

Cykel ferie på Bornholm ! [Dania]

Pewnie niewielu porwałoby się na organizację rowerowej eskapady mając tylko jeden rower i jeden kask. Przecież do odważnych świat należy. Nam jeszcze udało się znaleźć dwójkę postrzeleńców, którzy - mimo podobnych problemów sprzętowych - zdecydowali się do nas dołączyć. Co więcej zabrali ze sobą małego Wojtaszkę, który towarzyszył Michasiowi w całej podróży. Chłopaki na tyle się polubili, że z czasem jeździli już tylko razem. A my w tym czasie objuczeni bagażami i dociążeni przyczepkami podziwialiśmy bogate ukształtowanie terenu Bornholmu (czy ten podjazd się wreszcie skończy?!, dlaczego ten zjazd był taki krótki?!). Wieczorami przychodził czas na rozbicie namiotów, chłopaki tarzali się w trawie, potem była kolacja, prysznic, czasem nawet ognisko i głęboki sen aż ... do bladego świtu. Bo wtedy wstawały nasze kochane skarbeczki i trzeba było zjeść, zwinąć obóz i znów pedałować.

Nie udało nam się załatwić samochodowego bagażnika na nasz sprzęt,
stąd oba rowery, przyczepka, sakwy i mnóstwo innego wyposażenia
pojechało razem z Michasiem z tyłu naszego wozu.

Ekipa

Michaszka

Wojtaszka

Śpiochy w komplecie :)


Dziękujemy naszym sponsorom, bez których ten wyjazd nie doszedłby do skutku:
  • Oli i Bronkowi za michasiową przyczepkę;
  • Adze i Grzesiowi za rower, kask i zestaw narzędziowy;
  • Ewie i Marcinowi za sakwy, zestaw map i przewodniki;
  • Sopocianom za bagażnik rowerowy;
  • cioci Oli za kask;
  • pogodzie za piękne słońce i ciepłe noce.

Statystyki (z mojego licznika):
Ilość dni: 3,5
Przejechane: 135 km*
Czas jazdy netto: 12 h
Najniższy punkt: 0 m
Najwyższy punkt: 146 m (według mapmyride)
Suma podjazdów: ponad 600 m (według mapmyride)
Średnia prędkość: 11,5 km/h
Minimalna prędkość: 4 km/h (szczególnie gdy rower trzeba było popchać, bo robiło się za stromo)
Maksymalna prędkość: 44,5 km/h
* łącznie z dojazdem do promu i z promu w Kołobrzegu.


Nasza trasa (kolejne numery oznaczają miejsce noclegu):

Wednesday, June 2, 2010

Bornholm - słoneczna wyspa [Dania]

Dzisiaj mała zajawka z naszej wycieczki rowerowej, po słonecznej (rzepakowej?) wyspie...