Monday, September 28, 2009

Globtroter

Wróciliśmy. Na wpis z Toskanii trzeba będzie jednak pewnie trochę poczekać... Tymczasem Michaś w nowym stroju prosto z Francji.

Hello. My name is Michal and I was already a globe-trotter in the belly of my mum!

Cześć. Mam na imię Michał i już w brzuchu mamy byłem globtroterem!

Merci Florence!

Friday, September 11, 2009

Sierpc - wykopki w skansenie

Festyn pod nazwą "wykopki" stał się dla nas okazją do jednodniowego wypadu do skansenu w Sierpcu. Każdy przecież choć raz w życiu powinien zapoznać z tradycyjnymi metodami wykopu ziemniaków. Nasz Maluch też. Pogoda może nie dopisała specjalnie, ale sam skansen podobał nam się niezmiernie: świetne pokazy kopaczek ręcznych i konnych, mnóstwo imprez towarzyszących (w warzywnej loterii wygraliśmy marchewkę i pęk cebuli), smaczne jedzenie. Jednym słowem rewelacja. Żabek zniósł wszystko bardzo dzielnie. I dopiero pod sam koniec jazdy powrotnej zaczął porządnie protestować. Uspokoił go dopiero widok ulubionego przyjaciela Pana Kontakta - czyli elektrycznego gniazdka w naszym łowickim pokoju.







A może chlebek ze smalcem?

Tuesday, September 1, 2009

Okolice Łowicza - Śladami Olimpijki i nie tylko

Wpis już archiwalny, bo dotyczy jeszcze przełomu lipca i sierpnia, kiedy to w Łowiczu odwiedzili nas znajomi z Warszawy i wspólnie pojechaliśmy do Arkadii (zwiedzić park w stylu angielskim) i w okolice Bolimowa (śladami dawnej autostrady budowanej na olimpiadę w Moskwie).



Podziwiając obelisk


Ukryte przed światem, zapomniane wiadukty dawnej autostrady

Rzadko można przejechać się zupełnie nieuczęszczaną dwupasmową polną drogą

Niedługo żniwa ...